Kancelaria Adwokacka Niedziałkowscy zlokalizowana w Łodzi, przy ul. Żeligowskiego 42/3, filia: Pabianice, ul. Lutomierska 2/1.

Oferta

Służebność przesyłu i zasiedzenie w Pabianicach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego

 

Fraza „Pabianice służebności” najczęściej pojawia się wtedy, gdy właściciel działki odkrywa, że przez nieruchomość przebiegają urządzenia infrastrukturalne (np. linie energetyczne albo gazociąg), a przedsiębiorstwo przesyłowe powołuje się na „zasiedzenie służebności” i twierdzi, że nie musi już płacić wynagrodzenia ani zawierać umowy. Właśnie ten spór  szczególnie o urządzenia posadowione w realiach PRL i wczesnej transformacji był osią sprawy rozpoznanej przez Trybunał Konstytucyjny pod sygnaturą P 10/16.

W wyroku z 2 grudnia 2025 r. (P 10/16) Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie art. 292 w zw. z art. 285 k.c., które pozwalało – przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu  nabywać przez zasiedzenie służebność gruntową „odpowiadającą treścią” służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego lub Skarbu Państwa.

Jednocześnie co jest kluczowe dla praktyki w 2026 r.  Rzecznik Praw Obywatelskich sygnalizuje, że wyroki TK z 2 i 3 grudnia 2025 r. nie zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, co bywa podnoszone jako argument w sporach o ich bezpośrednią skuteczność.

Podstawy prawne służebności i zasiedzenia

W polskim prawie cywilnym kluczowe rozróżnienie przebiega między:

  • służebnością gruntową (art. 285 k.c.), gdzie nieruchomość można obciążyć na rzecz właściciela innej nieruchomości (tzw. nieruchomości władnącej), a treść prawa polega m.in. na uprawnieniu do korzystania z nieruchomości obciążonej w oznaczonym zakresie;
  • służebnością przesyłu (art. 305¹ k.c.), ustanawianą na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować albo jest właścicielem urządzeń z art. 49 § 1 k.c.; uprawnienie polega na korzystaniu z nieruchomości obciążonej „zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń”.

Z perspektywy właściciela nieruchomości w Pabianicach szczególnie praktyczne są dwie normy:

  • Jeżeli przedsiębiorca potrzebuje służebności przesyłu, a właściciel odmawia umowy, przedsiębiorca może żądać ustanowienia służebności za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 305² § 1 k.c.).
  • Jeżeli to przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy, właściciel może żądać ustanowienia służebności i odpowiedniego wynagrodzenia (art. 305² § 2 k.c.).

Wątek „zasiedzenia” wynika z art. 292 k.c.: służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko wtedy, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia, a przepisy o zasiedzeniu własności nieruchomości stosuje się odpowiednio. W praktyce oznacza to sięganie do art. 172 k.c. (co do zasady: 20 lat w dobrej wierze albo 30 lat w złej wierze).

Dodatkowo, umowne ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego na nieruchomości (w tym służebności) wymaga zachowania formy aktu notarialnego dla oświadczenia właściciela, który prawo ustanawia (art. 245 § 2 k.c.).

Skąd wziął się spór o zasiedzenie przed ustawową służebnością przesyłu

W sprawach, które doprowadziły do pytania prawnego w P 10/16, tłem były urządzenia przesyłowe (m.in. linie energetyczne i gazociąg) wybudowane w latach 60. i 70. XX wieku. Przedsiębiorstwo miało twierdzić, że ono (lub poprzednicy prawni) korzystało z nieruchomości w zakresie odpowiadającym służebności, wykonując przez lata prace eksploatacyjne, przeglądy i kontrole, co miało prowadzić do zasiedzenia.

Właściciele nieruchomości bronili się argumentem konstrukcyjnym: przed wprowadzeniem służebności przesyłu do kodeksu cywilnego (warto pamiętać o dacie 3 sierpnia 2008 r., stale przywoływanej w sprawie), „służebność gruntowa o treści służebności przesyłu” nie była znana prawu, a więc nie mogła być „dopisania” przez wykładnię sądową.

Równolegle pytające sądy mocno akcentowały, że wcześniejsza linia orzecznicza Sąd Najwyższy (m.in. od uchwały z 17 stycznia 2003 r., III CZP 79/02, oraz z 7 października 2008 r., III CZP 89/08) doprowadziła do praktycznego zaakceptowania konstrukcji „służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu” i dopuszczania jej zasiedzenia również w okresie sprzed wprowadzenia art. 305¹–305⁴ k.c.

W samej uchwale SN z 7 października 2008 r. (III CZP 89/08) wprost stwierdzono, że przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu dopuszczalne było nabycie przez zasiedzenie służebności odpowiadającej jej treści.

Co orzekł Trybunał Konstytucyjny i dlaczego

W wyroku z 2 grudnia 2025 r. (P 10/16) Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 292 w zw. z art. 285 § 1 i 2 k.c. – rozumiane w ten sposób, że umożliwiają przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c. zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa – są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP.

Skład orzekający obejmował m.in. prezesa TK Bogdan Święczkowski jako przewodniczącego oraz sędzię TK Krystyna Pawłowicz jako sprawozdawcę; wyrok zapadł większością głosów, przy zdaniach odrębnych m.in. sędziów Wojciech Sych i Rafał Wojciechowski.

Jądrem uzasadnienia (w ujęciu komunikatu TK) było wskazanie, że dotychczasowa linia orzecznicza, która „kreowała” służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu i dopuszczała jej zasiedzenie, miała charakter prawotwórczy. Trybunał zwrócił uwagę na systemową zasadę numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych i związaną z nią potrzebę, by ingerencja w prawo własności w tej formie wynikała wprost z ustawy, a nie z analogii czy konstrukcji tworzonej w orzecznictwie.

W komunikacie po wyroku podkreślono też, że przed wprowadzeniem służebności przesyłu kodeks cywilny przewidywał jedynie służebności gruntowe i osobiste; służebność przesyłu stanowi odrębną kategorię, ustanawianą na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego. To rozróżnienie TK wykorzystał do krytyki koncepcji „służebności gruntowej bez nieruchomości władnącej”, która – w ocenie Trybunału – wykraczała poza ustawową konstrukcję służebności gruntowej.

Trybunał umorzył postępowanie w pozostałym zakresie, co w praktyce oznacza, że nie rozstrzygał wszystkich dodatkowych wzorców kontroli wskazanych w pytaniu prawnym (w tym wątków powiązanych z art. 1 Protokołu nr 1 do EKPC wskazywanych w pytaniu).

Co to oznacza dla właścicieli nieruchomości w Pabianicach

Jeżeli na Twojej działce w Pabianicach znajdują się urządzenia przesyłowe (np. słupy i linie energetyczne lub urządzenia związane z doprowadzaniem/odprowadzaniem gazu), spór zwykle sprowadza się do pytania: czy przedsiębiorstwo ma tytuł prawny do korzystania z nieruchomości, a jeśli nie – jak ten stan uregulować i czy należy się wynagrodzenie. Sam kodeks cywilny wiąże służebność przesyłu z urządzeniami, o których mowa w art. 49 § 1 k.c. (urządzenia do doprowadzania lub odprowadzania m.in. gazu i energii elektrycznej oraz inne podobne) i pozwala obciążyć nieruchomość prawem korzystania „zgodnie z przeznaczeniem urządzeń”.

Wyrok TK P 10/16 wzmacnia argumentację właścicieli w tych sprawach, w których przedsiębiorstwo próbuje „cofnąć się” do okresu sprzed wprowadzenia przepisów o służebności przesyłu, aby wykazać zasiedzenie prawa odpowiadającego jej treści. Trybunał wprost zakwestionował konstytucyjność takiej konstrukcji interpretacyjnej w ramach art. 292 i 285 k.c.

Z perspektywy działań „tu i teraz”, właściciel ma w praktyce trzy równoległe ścieżki, które warto rozważać (dobór zależy od dokumentów i historii inwestycji):

Po pierwsze, ścieżka porządkująca stan prawny poprzez ustanowienie służebności przesyłu. Jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy, właściciel może żądać ustanowienia służebności przesyłu i odpowiedniego wynagrodzenia (art. 305² § 2 k.c.). Jeżeli strony chcą uregulować temat umownie, oświadczenie właściciela o ustanowieniu służebności (jako ograniczonego prawa rzeczowego) co do zasady wymaga aktu notarialnego.

Po drugie, ścieżka obronna w sporze, gdy przedsiębiorstwo podnosi zarzut zasiedzenia. Zasadniczą przesłanką zasiedzenia służebności gruntowej jest korzystanie z trwałego i widocznego urządzenia (art. 292 k.c.), a terminy zasiedzenia są „przenoszone” odpowiednio z art. 172 k.c. W kontekście P 10/16 kluczowe jest jednak to, że TK uznał za niekonstytucyjne rozumienie art. 292 i 285 k.c., które pozwalało nabyć przez zasiedzenie „przedsłużebność przesyłową” jeszcze zanim ustawodawca wprowadził służebność przesyłu.

Po trzecie, roszczenia związane z korzystaniem z nieruchomości. Kodeks cywilny przewiduje roszczenia właścicielskie, w tym roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń (art. 222 § 2 k.c.), a także w określonych sytuacjach roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy (art. 224–225 k.c.), przy czym w praktyce kwalifikacja „dobrej” lub „złej” wiary i moment, od którego powstają obowiązki rozliczeniowe, wymagają analizy faktów i dokumentów.

Status wyroku, publikacja i wznowienie spraw

W teorii konstytucyjnej skutki wyroków TK są jasne: orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu we właściwym publikatorze, a co do zasady wchodzą w życie z dniem ogłoszenia; Konstytucja wskazuje też, że wyrok TK o niekonstytucyjności aktu normatywnego stanowi podstawę do wznowienia postępowań na zasadach właściwych dla danego trybu.

W praktyce – i to jest element „aktualny” na luty 2026 r. – Rzecznik Praw Obywatelskichzwraca uwagę, że dwa wyroki TK korzystne dla właścicieli (P 10/16 z 2 grudnia 2025 r. oraz SK 17/18 z 3 grudnia 2025 r.) nie zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, co może generować spory o ich bezpośrednią skuteczność w sądach powszechnych.

Istotne jest też, że 3 grudnia 2025 r. TK w sprawie SK 17/18 zakwestionował takie rozumienie art. 401¹ k.p.c., które nie pozwalało na wznowienie postępowania w sytuacji, gdy TK wydał wyrok „zakresowy” (tj. eliminujący określone znaczenie/rozumienie przepisu). TK wskazał przy tym, że skutkiem wyroku nie jest uchylenie całego przepisu, lecz eliminacja niekonstytucyjnych zakresów. Ten wątek jest ważny w sporach o służebność przesyłu, bo P 10/16 ma właśnie charakter rozstrzygnięcia odnoszącego się do określonego rozumienia art. 292 i 285 k.c.

Jeżeli w Pabianicach (lub gdziekolwiek indziej) ktoś rozważa wznowienie prawomocnie zakończonej sprawy cywilnej w oparciu o wyrok TK, trzeba pamiętać o rygorach terminów procesowych: według przywoływanych przepisów k.p.c. skargę o wznowienie w sytuacji z art. 401¹ wnosi się co do zasady w terminie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie orzeczenia TK. W realiach sygnalizowanych przez RPO (spór o publikację i wejście w życie) ustalenie, od kiedy termin biegnie, może być elementem sporu procesowego, dlatego w praktyce wymaga bardzo ostrożnej oceny opartej o daty, publikatory i stan konkretnej sprawy.

secretcats.pl - tworzenie stron internetowych